Bez bohatyrowiczów poprosze, paproku
majzdr
@2:17
Tak jest – najbardziej pokrecona gra na Wii, w ktorą miałem przyjemność zagrać, powraca. Niby zbliża się E3 i sie sypią trailery z rękawa, ale ten powitałem z rogalem na ryju.
Suda51 w tańcu się nie pierdoli, tylko zadał nową historię w uniwersum(już możemy o tym tak powiedzieć, prawda?), które doskonale się sprawdziło przy No more heroes(częsci pierwszej). Nie da się ukryć, że owa pierwsza odsłona miała swoje blaski i cienie – bo miała, ale te plusy ujemne nie przesłoniły mi dodatnich, a tymi dodatnimi była czysta radocha z grania i doświadczania wszelakich smaczków wymyślonych przez Sude. Travis Touchdown wraca – a ja będe machał wiilotem tak jak mi jego beam katana zagra,basta!
Szmin Siti
majzdr
@23:01
Miałem nabyć SFIV na x360, ale skończyło się zakupem w jakimś wyspiarskim sklepie netowym tego oto cuda

Już się zakochałem, grafika wystylizowana jak przypudrowana lampucera, ale co tam – pograć w coś co wygląda jak Sin City to sama przyjemność. Rozgrywka to czysty rozpiździel z czerwonymi bryzgami krwi na ekran – czasem na ekranie jest tyle krwi, ze przesłania to co sie dzieje pod spodem. Minigierka z wrzucaniem ludzi w turbine – sam miód, aż boje się pomyśleć co będzie dalej. Na razie ledwie liznąłem rozgrywki ,ale dalej może być już tylko lepiej. No i Wii przestało się kurzyć…