E3 i Star Wars
czepka
@0:08
Electronic Entertainment Expo, znane bardziej jako E3 – coroczne spotkanie geeków, producentów, wizjonerów i innych zainteresowanych technologią przyszłości. W tym roku zaprezentowano wiele przełomowych nowości z branży rozrywkowej, ale jedyne na które mnie stać to gry komputerowe ;P W tę część relacji się właśnie udałem. Pomijając kilka
ciekawych sequeli na które czekam: COD Modern Warfare 2, Assassins Creed 2 czy MassEffect 2 znalazłem… uwaga – Star Wars: The Old Republic. Na razie nie wiadomo zbyt wiele o tym tytule. Produkcją oczywiście zajęli się spece od Lucasa i BioWare. Gra Ma status TBA 2010. Wiadomo ze będzie na PC (muahahahaha!), a w sieci jest tylko kilka workprintowych modeli, garstka screenów i dupę urywający cinematic trailer, który musicie zobaczyć najlepiej w formacie HD. Akcja się dzieje po wydarzeniach z Knights Of The Old Republic. Mamy tutaj do czynienia z grą MMO. Wcielić się będzie można w kilka klas, na razie znane są: jedi (fuck yeah!), bounty hounter, smugler, strom trooper. W trakcie przechodzenia przygody oczywiście spotkamy innych graczy, których najprawdopodobniej będziemy mogli wrzucić do party i wspólnie bić wroga. Dla każdej z ras podobno ma być wiele historii, a decyzje które podejmiemy w trakcie wpłyną na ścieżkę jaką kroczyć będzie nasz bohater (dark side rulez!). Nie no po prostu zobaczcie ten zwiastun…
a tutaj HD:
http://e3.gamespot.com/video/6210694/?hd=1
Star Wars: Clone Wars
czepka
@22:40
Pod koniec marca zakończył się pierwszy sezon serialu animowanego Star Wars: Clone Wars. Pokusiłem się na mikro podsumowanie.

Mamy dwadzieścia dwa – dwudziestominutowe odcinki, które przybliżają napięta sytuacje w okresie wojny. Każdy z epizodów jest historią opowiadającą o losach bohaterów w tym czasie, która zlewa się ładnie z całością i tworzy
przyjemny ciąg. Mamy wątki nie tylko z Anakinem, Obi-Wanem czy Yodą, ale i ze zwykłymi klonami oraz mniej znanymi postaciami, których bardzo brakowało w filmie lub zostały spłycone niesamowicie. Jak dla mnie rewelacyjnie została przybliżona historia Grievous’a.
W odcinkach nie zabrakło szybkich akcji, pościgów, dobrych scen batalistycznych – od pojedynków na miecze świetlne po wielkie bitwy w kosmosie. Fabuła epizodów nie jest zbyt rozwinięta ze względu na długość, ale zmierza ku dobremu i jest nawet ciekawa. Co mnie zachwyciło to klimat… Tak, tak dokładnie – klimat. Widać jak powoli przebijają się elementy z pierwszej trylogii. Są to rzeczy błahe jak emblematy Imperium, wyposażenie mostków dowództwa statków, mundury imperialne czy rasy alienów np. Talzowie czy assasin droidy, których pierwotnie zabrakło w nowych częściach.
Muzyka też jest całkiem niezła – instrumentalna z domieszką chórów, trochę elektronicznej, ale momentami całkowicie nie pasuje do sytuacji. Dialogi są w porządku, generalnie trzymają się kupy i mają sens, Czasem nawet są zabawne (George Lucas paid me to write that) Głosy podkładane (oglądajcie tylko oryginalną wersję) postacią są też ok. Choć nie w każdym przypadku były one dubbingowane przez gwiazdy to brzmią jak trzeba.
Wizualnie bardzo ładnie się to to prezentuje, lokalizacje i modele dopracowane, sceny batalistyczne tryskają od wybuchów, śmigających pocisków i pojazdów. Nie każdemu za to mogą się spodobać animacje postaci, gdyż są nieco „drewniane” i sprawiają wrażenie „klatkujących”.
Oczywiście nie wszystko mi przypadło do gustu, a jedna z tych rzeczy która mnie najbardziej irytuje to Jar Jar i battle droidy, które całkowicie spierdoliły fajne odcinki tanimi żartami i kretyńskim zachowaniem. I hope you die Jar Jar Binks, you stupid motherfucker! Nie wiem po co go tam wepchnęli, to nie jest nawet serial dla młodych widzów, bo jest dość drastyczny (bohaterowie umierają od upadku, zostają zmiażdżeni , giną od strzałów blastera – cała gama tortur…
Gdzieś przeczytałem opinie „not for a real Star Wars fan”. Więc moi „prawdziwi” fani Gwiezdnych Wojen, muszę was rozczarować, bo nie prędko czeka nas coś tak dobrego jak pierwsze trzy części SW, a na razie delektujmy się tym co mamy. Jak dla mnie pierwszy sezon oceniam 6.8 na 10.
No, I am your father.
majth0
@14:45
Darth Vader being a jerk: Darth Vader, the blackest brother in the galaxy, Nubian god!