Analog Demo Scene

19
lip
th0
@16:27

Przeglądając youtube.com w poszukiwaniu demek z 8 bitów (zawsze lepiej obejrzeć sobie wideo niż odpalić na emu, ew. kupić sprzęt, podłączyć do starego TV i odczekać swoje miliard lat na wgranie się intra z kasety) natrafiłem na poniższe wideo. Wygląda mało realistycznie:)

Tagged as: ,

Co, do ku*wy nędzy, z tą telewizją?

7
lip
mgr
@14:49

Zrobiłem ostatnio duży błąd. Po dość długim okresie abstynencji, w ramach programu walki z nudą na wsi postanowiłem włączyć telewizor. To co tam zastałem przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Byłem zaskoczony do tego stopnia, że aż muszę tu popłakać. Ale po kolei…

W-11, czyli policjanci udający aktorów, którzy grają policjantów.

Akcja rozgrywa się w Krakowie i okolicach, co można łatwo wywnioskować z dialogów (“został zaszczelony o czynastej czydzieści czy”). Z mojej krótkiej obserwacji wynika, iż w naszej dzielnej ekipie dochodzeniowo-śledczej mamy: dwóch koksów (z czego jeden z nich biega w taki sposób, że jedyne co mógłby w życiu złapać to zadyszka), dwóch łysych gości(jeden bardziej łysy, żeby łatwiej ich można było odróżnić) i do tego 4 dupeczki dla równowagi (Ying yang, te sprawy, chyba). A, i jest jeszcze przydupas, który się zawsze nazywa Maciek, mimo że jest w dwóch osobach (“Maciek, przygotuj mi tu czy kopie dokumentów”). Kwestie Maćka sprowadzają się do “dobra”, albo “już się robi”. Dodajmy do tego porywający scenariusz (opis jednego odcinka tego szou z oficjalnej strony serialu): “Na szkolnym boisku zostaje śmiertelnie pobity woźny. Kiedy komisarze Anna Potaczek i Maciek Dębosz docierają do mieszkania ofiary, okazuje się że dom jest zupełnie zdemolowany. Na szkolnym monitoringu widać, jak przed śmiercią woźny szarpał się z jedną z uczennic. Zatrzymany w szkole diler narkotyków twierdzi, że szkołą rządzi dwóch nastolatków, których koleżanką jest dziewczyna z monitoringu. Okazuje się, że dziewczyna zaginęła. Komisarze zaczynają obserwować siostrę poszukiwanej uczennicy. Dziewczynka nieświadomie doprowadza komisarzy do piwnicy, w której znajdują bardzo ciężko pobitą dziewczynę. Prawdopodobnie ten kto ją pobił stoi za śmiercią woźnego…..”

I mamy wspaniałe dzieło, którym telewizja TVN karmi rozentuzjazmowaną widownię od 2004 roku po dziś dzień. Generalnie to ja rozumiem, że serial ten ma być przedstawicielem gatunku docu-crime, czyli zasadniczo większość postaci występujących tam to naturszczycy – zaczynając od prawdziwych milicjantów, po świadków, poszkodowanych itd. Biorąc pod uwagę powyższe nasuwa się od razu pytanie czy scenariusz też pisze ktoś ‘z ulicy’? Jeśli tak, to ja też chcę, mam nawet parę pomysłów. Ok, to lecimy:

Ze stawu w miejskim parku wyłowiono zwłoki 45-letniego mężczyzny. Na miejse dociera komisarz koks i komisarz dupeczka. Śledczy przesłuchują rodziców ofiary, którzy są znanymi w półświatku dilerami tak zwanej trawki narkotycznej. W trakcie rozmowy z nimi pojawia się przyrodni brat bliźniak ofiary, który na widok milicji ucieka po rynnie i odjeżdża w siną dal. Na miejscu jednak ojdajduje się jego telefon komórkowy, gdzie znajduje się film, na którym nagrane jest jak ofiara rozmawia z Bin Ladenem. W toku śledctwa komisarze odkrywają, że ofiara miała romans ze swoim stryjecznym szwagrem, który jest gwiazdą szołbiznesu.

Komisarz koks:
- No i sprawa zaczymała się w martwym punkcie. Maciek, pojedź no na szczelnicę i przywieź mi szczykawkę. Tylko nie czaskaj drzwiami.
Maciek:
- Już się robi

Portret-Mamy tu portret pamięciowy sprawcy. To szkieletor z He-Mana.

W międzyczasie na komendę zgłasza się gang bezdomnych peruwiańczyków, grających w okolicach dworca centralnego na piszczałkach. Donoszą oni, że widzieli jak ofiara spotkała się z podejrzanym osobnikiem w kapeluszu. Komisarze oglądają nagranie z dworcowego monitoryngu, na którym wyraźnie widać jak dwa dni po śmierci, ofiara kupuje bilet na pociąg do Klewek (mimo że w Klewkach nie ma dworca PKP!). W wyniku śledztwa okazuje się, że był jeszcze trzeci brat bliźniak, i to on był ofiarą. A wśród peruwiańczyków ukrywa się Bin Laden…

Borewicz-Słuchaj, dziwko bez szkoły…

Malanowski i Partnerzy – aktor, eks-parlamentarzysta i Borewicz w jednym, udaje policjanta, który gra aktora udającego policjanta. Czyli odpowiedź Polsatu na W11. To samo tyle że jeszcze słabsze.
A może by tak zrobić serial, w którym aktorzy, grają policjantów, którzy udają aktorów, którzy grają policjantów, udających aktorów, w celu infiltracji środowiska teatralnego. Mam nawet tytuł – “Kto zabił Gustawa Houloubka”.

Keine Grenzen- Keeeeeeeeine greeeeeenzen

Sędzia Anna Maria Wesołowska z kolei udaje aktorkę, która gra sędzię. Zazwyczaj zajmuje się sprawami pobić i morderstw. Przykładowo w pewnym odcinku ktoś zastrzelił z łuku (!) kobietę poruszającą się na wózku inwalidzkim (prawdziwa historia). W trakcie każdej rozprawy, wezwany w charakterze świadka brat/ojciec/manager/alfons musi oczywiście zostać ukarany karą porządkową w wysokości tysiąca złotych, oraz wyprowadzony z sali przez pana woźnego. Każda z rozpraw kończy się wspaniałą, poruszającą przemową końcową prokuratora, który mówi w takt przygrywającego niewinnie w tle “Keine Grenzen” Ich Troje.

Jak oni srają na lodzie i innych podobnych wynalazków nie mam siły nawet komentować, bo poziom żenady jest tam wprost proporcjonalny do ilości Krzysztofów Ibiszów na metr kwadratowy.

To ja już wolę, żeby puszczali Mac Gyvera, Drużynę A i Star Treka. Ale jeśli polskie stacje telewizyjne uważają swoją widownię za skończonych kretynów to preferuję i polecam również wam wyłączyć telwizor. Permamentnie. Przy użyciu młotka i grawitacji.

Epilog: Na całe szczęście (dla telewizora) podczas surfowania po całych 6 kanałach dostępnych za pomocą anteny typu “kawałek drutu”, na TV4 leciało akurat “Qi mou miao ji: Wu fu xing” czyli po ludzku “Winners and sinners”, dość zabawny film z Sammo Hung Kam-Bo (u nas znany głównie z serialu Martial Law) i z Jackie Chanem. Polecam.

Prawdziwy epilog jak zwykle dopisało życie – klik ;)

Batman Gotham Knight

29
cze
th0
@20:03

Będąc na zakupach w Tesco nabyłem sobie na DVD Batman: Gotham Knight. A co! Jedyne 10 zł. Co nieco już o tym projekcie słyszałem, zazwyczaj były to sprzeczne opinie. Otóż BGK to coś na wzór Animatrixa – zbiór anime zrobionych przez różne studia/różnych reżyserów, połączonych jedną wspólną cechą. W przypadku Animatrixa był to jak wiadomo świat pogrążony w ciemności, z wytworzonym przez maszyny wirtualnym złudnym światem i cała reszta stworzonych przez Wachowskich motywów i motywików matrixowych. Opisywana przeze mnie kompilacja obraca się rzecz jasna wokół pana nietoperza, a została wypuszczona mniej więcej w tym samym czasie co przezajebisty the Dark Knight (o którym nie ma co pisać, bo jest po prostu zajebisty i już).

Na DVD do obejrzenia jest 6 krótkich historyjek z gackiem w roli głównej. Niżej piszę trochę o każdym z odcinków, starając się nie spoilować. Jeśli przez przypadek mi się coś wymsknęło – no cóż – shit happens:)

.

Całość otwiera Have I Got a Story for You studia 4C znanego z Tekkonkinkret i kilku innych fajoskich rzeczy (włącznie z ich animką do animatrixa). Świetna animacja, z tym że klimat jakby już znany. 4C zaczyna kopiować sama siebie. Znów mamy dzieciaki, znów ‘nietypowe’ podejście które stało się kopią ich poprzednich animek. Szkoda. A sam batman … hmm. Skojarzyło mi się trochę z genialnym komiksem ‘Machines’. Kto czytał, powinien skumać o co mi chodzi (różne wizerunki tego samego mrocznego rycerza). Jak się nad tym głębiej zastanowić, to może właśnie tenże komiks był dla nich inspiracją? Dunno

.

Następny leci Crossfire spod rąk Production I.G. (ci od Ghost in the shell). Niby ładnie. Niby wciąga. Muzyka nawet nawet …ale… sam nie wiem – czułem się jakbym oglądał na VHSie sztampowe anime akcji z połowy lat 90tych. Nie podobało się.

.

Trójeczka to Field Test (zrobione przez Bee Train – ludziki od Noir czy .hack//Sig). Trochę nużąca historia z przezabawnie cukierwkowym Bruce’m. Przesadzili :D

.

Numero quatro – In Darkness Dwells. Muszę…mały spoiler… pojawia się Killer Croc! Całość mroczna, trzymająca w napięciu. Graficznie przesiąknięty jakby Mignolą… dużo czerni, cieni, szaleni wyznawcy, bestyja w mroku. Klimat w pyteczkę, że tak powiem. Chłopaki z Madhouse (m.in. Ninja scroll) się spisali. A co do reszty to już kwestia gustu. Mi tam się osobiście podobało, ale to odcinek który wywołuje chyba najwięcej skrajnych opinii.

.

Funf – mój faworyt – Working through pain. Młodość Bruce’a. Chyba najlepiej napisana z obecnych na DVD historii. Znów Studio 4C,więc graficznie najwyższy poziom, ale jak odmienny od stylu który prezentowali w pierwszym anime z kompilacji. Świetna pointa. No i panicz Wayne wygląda tu jak młody z Batman Beyond.

.

Sześć. Chyba najgorszy: Deadshot (Madhouse). Debilna historia, debilne dialogi. Oprawa całkiem ok, poza sztucznie wyglądającymi renderami 3d. Panowie – lata 90te się skończyły. Całość dobijają tanie motywy jak  np. zepchnięcie kuli pięścią. No i jak to gotham to wolałbym żeby za złem czaili się jacyś badassowie a nie ruska mafia. Od tego są inne miasta (chyba).

.

No i tak mniej więcej się to prezentuje. Warte 10 zł na pewno:). Ktośtam porównywał do Black & white – nie wiem z której strony. Tutaj każda historia jest niby na poważnie, każdy prezentuje jak tam sobie chce. Mamy tuzy japońskiej animacji i ciskają sobie swoje historyjki o człowieku nietoperzu. Każda na najwyższym wizualnie poziomie (poza tymi renderami z Deadshota;/). Na uwagę zasługuje też muzyka – mroczne symfoniczne dźwięku przypominające oryginalne kompozycje z filmów Burtona. Ofkorz biorąc pod uwagę okres kiedy to powstaje mamy tutaj wyraźne inspiracje filmami Nolana – Batman korzysta z gadżetów, mr. Fox wygląda jak Morgan Freeman itd.

.

Nie ma co porównywać do TAS czy Batman Beyond – to zupełnie inny temat. Dla fanów anime – mile spędzony czas. Dla fanów batmana – ciekawostka. Dla ortodoksów gacudia – herezje i potwarz!

[']

26
cze
th0
@23:24

1245968245

…i jak mi ktoś zapłacze że bezdusznie czy cośtam to polecam śmierć in da carradine stajl : masturbować się przez podwieszanie, wiążąc linę do żyrandola i się poślizgnąć.

Dokkan Dokkan tsuiteru! Dokkan Dokkan Paradise!

24
cze
th0
@22:17

Jakoś nie jest mi źle z tym, że nie obejrzałem Dragonball: Ewolucja. Najprawdopodobniej upłynie sporo czasu zanim się zmuszę (ew. ktoś mnie przekabaci za pomocą Żubrów[tm]). Natrafiłem za to przypadkiem na Dragon Ball Kai, no i moje pierwsze myśli WTF? Nowa seria?

Po chwili przemyślenia wpisałem po prostu ‘dragonball kai wiki’ w googlach i już wiedziałem o co chodzi. Otóż w dobie podrasowywania klasyków filmowych do wysokich rozdzielczości, żeby ładnie wyglądało na waszych super hiper -nowoczesnych, full HD plazmach nie ominęło to także klasyk animacji. Do tego doszedł jeszcze fakt że Dragonballowi stukęło 20 lat jakoś niedawno i Toei zdecydowało się na właśnie Kai (ponoć znaczy to ‘odnowiony’ lub ‘poprawiony’. z innych źródeł wynika że znaczy to też np. ‘cięcie’). Dragon Ball Kai to nic innego jak animowana seria Dragon Ball Z w HD z nagranymi na nowo dialogami i ścieżką dźwiękową (ponoć większość oryginalnej obsady) + skrócenie pewnych motywów żeby było bardziej jak w mandze i mniej serialowo. Kto oglądał, wie – bywało jak w modzie na sukces. W następnym odcinku: czy goku doleci do swego przeciwnika i go uderzy? Czy jakaśtam planeta wybuchnie zanim jakiśtam koleś czegoś nie zrobi? Anyway – chodzą słuchy że całość ma się zmieścić w 100 ep’sach. Oryginalny Z miał 291 so wątpie. Ponoć mają być jakieś dodatkowe sceny.

W tym momencie wyemitowano już 12 odcinków.  Obczaiłem jedynie opening i jakoś mnie nie rusza

… ale z drugiej strony nigdy nie byłem fanem muzyki w DB. Wracając do początku tego wpisu – czy fajnie byłoby mieć nową serię DB? Moim zdaniem nie. W DBZ osobiście zacząłem nudzić się w połowie (obojętnie czy bierzemy pod uwagę mangę czy anime), GT to dla mnie dno totalne. “Wieści” jakie krążyły swego czasu o serii AF to w ogóle jakieś szambo. Dla mnie pierwsza seria DB była jest i będzie przyjemną i ponadczasową animką w której poza praniem się po mordach jest olbrzymia dawka genialnego, chociaż rubasznego, humoru, świetne dialogi, kreska, fabuła. w DBZ z czasem się to zaciera na rzecz coraz to pojebańszych walk, form sayanów i ‘który jest najwsiększym skurwielem i ma najwięcej ki’.

Z ciekawostek – a wiecie że cały szał na Dragonballa dotarłby do nas wcześniej? Po sukcesie Sailormoon w polshicie, stacja miała już kupować prawa do DB. Zrezygnowano ostatecznie po stwierdzeniu, że za brutalny i widać penisy;D

Zdejmuj rajtuzy

22
cze
zdr
@9:40

Czasami całkiem przypadkiem trafiam na film,  o którym nie mam zielonego pojęcia. Całkiem to normalne, ktoś by powiedział, wszak filmów powstało już sporo(szczególnie w Indiach), ale jeśli jest to film polski, to złożyć to mogę tylko na karb faktu, że owego czasu byłem ” za młody na heroda” lub film miał jedną emisję w tv i gdzieś zaginął. Czasem mam okazję, zobaczyć takie kwiatki w Kino Polska, ale tylko jak jestem u kogoś, kto posiada szatańskie narzędzie zwanę kablówką.

Tak oto dotarliśmy do sedna, film nosi tytuł “Fetysz”, jest z orwellowskiego roku ‘84. Tuba posiada kilka fragmentów owego obrazu, ja wrzucę tutaj ten który mnie rozłożył na łopatki.

Jak ktoś ciekawy, może także sprawdzić pozostałe fragmenty(scena w salonie fiata, inspekcja w piwiarni).

Więcej informacji na temat filmu daje nam Filmpolski.pl. Opis fabuły jest dość malowniczy,  natomiast sam reżyser, Krzysztof Wojciechowski, na liście swoich dzieł  nie ma niczego, co widziałem. Odtwórca głównej roli, Jan Prochyra, jegomość o aparycji Pirata Rabarbara, posiada na koncie m.in. rolę w filmie CÓRA MARNOTRAWNA jako “Kluskowy”(podejrzewam, że polegało to na mieszaniu łyżką klusek w garnku)

Może kiedyś uda mi się zobaczyć “Fetysz” w całości.

Posted under funny shit

He’s hungry for justice

20
cze
th0
@16:18

pacman-revealedpreview

pacman

Pacman. Lubię Pacmana. W naszym logu jest martwy pacman (tak, to pacman, tajemnica rozwikłana). Wiedzieliście, że gra miała się nazywać Puck-man (zreszta w japonii został puckman), ale kojarzyło się z “fuckman”? Albo że w grze jest przewidziane tylko 255 poziomów i 256ty ma buga który powoduje koniec przez śmieci na ekranie i niemożność gry? Sama gra to temat na dłuższego arta, a niżej kilka widełów które mną pozamiatały. Masakrą jest, że można tyle wycisnąć z tematu żółtej kulki i duszków:D

Tagged as: , ,